ja
przeczytałam
słucham
blipuję
do patrzenia
wulff
kawaii
kobieco
feminoteka
kk
blogi niebroszkowe:
z życia heteroseksualistów
chutnik
sporothrix
socjologia internetu
zawadzka
ale bałagan
lista szaf
lista lektur
O pięknie
Uprzątnięte morze, wynajęte skarpety i pani Masło: Historyjki
Tajemniczy płomień królowej Loany
przeczytałam
słucham
blipuję
do patrzenia
wulff
kawaii
kobieco
feminoteka
kk
blogi niebroszkowe:
z życia heteroseksualistów
chutnik
sporothrix
socjologia internetu
zawadzka
ale bałagan
lista szaf
lista lektur
O pięknie
Uprzątnięte morze, wynajęte skarpety i pani Masło: Historyjki
Tajemniczy płomień królowej Loany
i dalej
[23.08.09/01:25]
dlaczego zawsze muszę chcieć czegoś, do czego się zupełnie nie nadaję. na modelkę jestem za stara za niska i za gruba. na fotomodelkę za brzydka. chciałabym projektować, ale ani szyć ani rysować nie umie. pisać też nie i dziennikarką mody raczej nie zostanę. do grafiki też raczej nie mam zajebistego talentu. i tak zostaję z niczym, tysiącem rzecyz, do których się zobowiązałam w przypływie wiary w siebie i zupełnym brakiem planu.
i co?
[18.08.09/03:43]
blog jest moją formą autoterapii. jak jest źle przepisuję to do okienka na nową notkę i wysyłam, a przepisując staję obok i przestaje być tak tragicznie. z głupiej notki na głupim blożku można się śmiać. ostatnio coraz gorzej mi to wychodzi. taka karma, że pierdolić wszystko, schować się w internetowym świecie, próbując nie wrócić do starych złych nawyków (to też był rodzaj uzależnienia, szybkie pozbycie się bólu, transponowanie niewyrażalnego na całkiem realne). chciałabym porozmawiać z kimś mądrym, kto spojrzałby z boku za mnie.
uh huh her
[03.08.09/12:58]
wysyłam cvki piszę listy motywacyjne, jednym słowem - od miesiąca szukam pracy. i nic na razie. jasne, że nie można się poddawać i w końcu coś się znajdzie, ale aktualnie na koncie mam może złotówkę i żyję tylko dzięki facetowi (z własnymi problemami finansowymi) i okazjonalnie dostawanymi od rodziny pieniędzmi. nie jest zbyt różowo. i do tego ten mój galopujący konsumpcjonizm...
na razie udało mi się wziąć w garść i zacząć pisać arty - urbanchic.pl zaprasza do komentowania ;)
na razie udało mi się wziąć w garść i zacząć pisać arty - urbanchic.pl zaprasza do komentowania ;)
termin ważności mi się chyba skończył
[28.07.09/19:20]
bo rozsypuję się z dnia na dzień.
nie chwaliłam się jeszcze - jakieś dwa tygodnie temu okazało się, że cierpię na łysienie plackowate (okazuje się w bardzo nieprzyjemny sposób - na głowie pojawia się nagle łysy placek), dobrze że włosy mam na tyle długie a łysinę tak dobrze umiejscowione, że nie widać, jak się dobrze uczeszę, ale poza tym nic przyjemnego. na szczęście odrastają bez problemu, ale kto wie, gdzie to wyskoczy następnym razem?
do tego cudowna akcja brzuszkowa dzisiaj w nocy, czyli znowu - 6 godzin bólu takiego, że tylko wyć. w końcu nad ranem się poddałam i wezwałam pogotowie. zastrzyk z ketonalu nieco pomógł, może nie czuję się jeszcze najlepiej, ale przynajmniej przespałam kilka godzin.
czas najwyższy pójść na jakiś ogólny przegląd, gdyby tylko polska służba zdrowia była przyjaźniejsza :/
(na pocieszenie inne zdjęcie
;)
nie chwaliłam się jeszcze - jakieś dwa tygodnie temu okazało się, że cierpię na łysienie plackowate (okazuje się w bardzo nieprzyjemny sposób - na głowie pojawia się nagle łysy placek), dobrze że włosy mam na tyle długie a łysinę tak dobrze umiejscowione, że nie widać, jak się dobrze uczeszę, ale poza tym nic przyjemnego. na szczęście odrastają bez problemu, ale kto wie, gdzie to wyskoczy następnym razem?
do tego cudowna akcja brzuszkowa dzisiaj w nocy, czyli znowu - 6 godzin bólu takiego, że tylko wyć. w końcu nad ranem się poddałam i wezwałam pogotowie. zastrzyk z ketonalu nieco pomógł, może nie czuję się jeszcze najlepiej, ale przynajmniej przespałam kilka godzin.
czas najwyższy pójść na jakiś ogólny przegląd, gdyby tylko polska służba zdrowia była przyjaźniejsza :/
(na pocieszenie inne zdjęcie
;)
wredna jędza
[19.07.09/00:00]
szalejąca sinusoida - wahania nastrojów i okoliczności. na forach wywołuję idiotyczne kłótnie, bo bawią mnie głupi ludzie i nic, że sama strzelam przy tym równie głupie teksty. poza tym tyle się działo, że nie chciało mi się tego notować. z pozytywnych rzeczy - piękna sesja z kopciuszkami, taki jeden przykład, żeby się pochwalić :):